Co zwiedzać w okolicach Agadiru – Maroko cd

Naszym punktem wypadowym w Maroko był turystyczny Agadir. W mieście tym ciężko, poza wielkim bazarem, poczuć klimat Maroka. My chcąc choć trochę zasmakować tego niezwykle barwnego kraju postanowiliśmy wybrać się w głąb lądu do kilku ciekawych miejsc. Na jednej wycieczce się nie skończyło dlatego w tym i najbliższym wpisie opiszemy 2 eskapady, które dały nam możliwość poznania prawdziwego Maroka. Gotowi? No to jedziemy!

Wstaliśmy wcześnie rano, szybkie śniadanie i już około 8 siedzieliśmy w Jeepie. Kierowca mocno wprawiony w marokańskich zwyczajach na drodze pomimo porannego tłoku bardzo szybko wydostał nas z miasta, aby skierować się na północ ku pierwszemu celowi naszej wycieczki. Pozostawiliśmy za sobą piękną promenadę, plaże i wiecznie trąbiące pomarańczowe taksóweczki. Po kilkunastu kilometrach zniknęły zabudowania a za oknami samochodu widać już było tylko skały i wysuszone drzewa. Drogi zrobiły się węższe, ruch znacznie się zmniejszył. Wreszcie mogliśmy podziwiać trochę naturalnych krajobrazów, które zrobiły na nas bardzo duże wrażenie.

Tradycyjnie, jak to na zorganizowanych wycieczkach, pierwszym obowiązkowym punktem jest wizyta w sklepie lokalnego (zazwyczaj zaprzyjaźnionego) wytwórcy tego z czego słynie dany region . W zależności od kraju, w którym jesteśmy są to dywany, skóry, wina, rum itd. W Maroku nie można pominąć na takiej wycieczce manufaktury, w której przetwarza się złoto Maroka czyli olej arganowy. Tak więc pomimo jej komercyjnego charakteru była to ciekawa wizyta. Mogliśmy poznać coś, czego do tej pory nigdy nie widzieliśmy. Dowiedzieliśmy się jak rośnie argan, jak się go zbiera, przerabia i dlaczego jest taki wyjątkowy i … drogi. Powodem tego jest rzadkość jego występowania – rośnie tylko w regionie południowego Maroka. Na cenę wpływa także żmudny, tradycyjny proces uzyskiwania owego oleju. Marokanki całymi dniami łuskają nasiona arganii, by potem mielić je w kamiennych żarnach, a z powstałej miazgi wyciskać olej. Na produkcję 1 litra oleju arganowego potrzeba około 30 kg nasion! Jest to produkt wyjątkowy. Aktualnie znajduje szerokie zastosowanie zarówno w kuchni, jak i przede wszystkim w kosmetyce. Gdybyście chcieli poznać jego właściwości to zachęcamy, ale uważajcie na podróbki, które nie mają nic wspólnego ze złotem Maroka.

Następnym punktem naszej wycieczki były wzgórza Antyatlasu skąd podziwiać można nie tylko rozmaite formy skalne, ale też przebogate lasy palmowe i miasteczka ukryte między górami np. malowniczy, berberyjski Tafraout. Pojechaliśmy także do Immouzer słynącego z wodospadów. Niestety nie udało nam się ich zobaczyć, gdyż były po prostu wyschnięte. Ale może Wam się uda. 🙂

20120906_115257

Wycieczka musiała zostać zakończona na tradycyjnym marokańskim bazarze czyli souku. I to dopiero gratka dla wszystkich kochających przyprawy i egzotyczne doznania… 😛 Obok ogromu przypraw, oleju arganowego, warzyw, owoców, znajdziecie tu także wiszące na hakach mięsa różnych zwierząt. Miejsce to znacznie różniło się od wspomnianego w poprzednim wpisie kolorowego Souku w Agadirze. 😀 Trzeba to zobaczyć na własne oczy! 🙂

Jak zwykle mamy szczęście…

Pamiętacie jak opowiadaliśmy o podróży na Porto Santo i poznanej tam parze, z którą do tej pory utrzymujemy kontakt? Tym razem Maroko przyniosło nam kolejną, cudowną znajomość. Iwona i Ania, które poznaliśmy w trakcie tej wycieczki są fantastycznymi, pozytywnymi i pełnymi energii kobietami. Wspólnie zdecydowaliśmy się poznać nieco więcej Maroka, za nieco niższe pieniądze… 😀 Zapoznaliśmy się z polskojęzycznym Marokańczykiem, który zorganizował dla nas prywatną wycieczkę po kolejnych atrakcjach Maroka. 😀 I cóż powiedzieć… jak zwykle mamy szczęście. Nie dość, że poznaliśmy kolejnych fantastycznych ludzi, to jeszcze udało nam się zobaczyć naprawdę piękne miejsca. Zabierzemy Was do nich w kolejnym wpisie.

20120910_170514

Love is the answer!

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s